ciągle Cię zgaszam, wkurzam, ograniczam. niszczę Twój entuzjazm, Twoją radość.
zastanawiam się czy jestem tak spaczona z powodu wychowania czy poprzedniego 'związku'
znów dodałam coś w swoich krateczce 'moje wady' na portalu społecznościowym, coraz ciężej znaleźć coś do wpisania w 'moje zalety'.
niedziela, 29 maja 2011
wtorek, 17 maja 2011
'Gdy moi znajomi brali kredyty mieszkaniowe na setki tysięcy złotych i kupowali kolejny samochód, ja stwierdziłem, że czas skończyć z niewolniczym etatem. 60-metrowe mieszkanie w Warszawie wynająłem za 2,5 tys. zł miesięcznie. Co miałem, spieniężyłem, by mieć gotówkę na bilet lotniczy oraz wydatki, i postanowiłem wyjechać z Polski – opowiada Piotr, 32-letni, grafik komputerowy, który już od trzech lat mieszka w Tajlandii. Stały dochód z wynajmu mieszkania w Warszawie zapewnia mu życie w warunkach, na jakie w Polsce musiałby bardzo ciężko pracować. Ale nie jest na wakacjach. On pracuje. Tylko zamiast siedzieć przy biurku w drukarni na przedmieściach Warszawy, rozkłada laptop w swojej chacie na wyspie Phuket w Tajlandii.
zróbmy tak skarbie. na rok czy dwa!
Wynajęcie domu z widokiem na morze i wyposażonego w telewizję oraz internet w jednym z najbardziej popularnych miejsc Tajlandii kosztuje go niespełna 1 tys. zł. Po odliczeniu wydatków na życie i rozrywki wciąż zostaje mu w kieszeni tyle, że nie musiałby pracować. Zlecenia pracy z Polski przyjmuje dla przyjemności, bo masowanie się orzechowym masłem przy akompaniamencie szumu fal znudziło mu się już po kilku miesiącach.
Dla takich jak on w Tajlandii powstała nowa branża: obsługa „bogatych inaczej". Kim są? To Europejczycy i Amerykanie, którzy postanowili przeprowadzić się do krajów, gdzie ich przeciętne dotąd dochody pozwalają na dostatnie życie. Wynalazek pracy zdalnej, przez internet, pozwala, aby wciąż pracowali jako prawnicy, księgowi, analitycy giełdowi czy specjaliści IT, ale „amerykańskie zarobki” w zestawieniu z azjatyckimi kosztami życia pozwalają im oszczędzać tysiące dolarów, podróżować bez końca i korzystać z wszystkiego, co planeta ma do zaoferowania. Szacuje się, że w południowo-wschodniej Azji tak urządziło się już 200 tys. Amerykanów.
– Ludzie nie chcą być milionerami, chcą tylko doświadczyć tego, na co do niedawna stać było wyłącznie milionerów. Problem sprowadza się do tego, jak prowadzić styl życia milionera, nie mając na koncie miliona – zastanawia się Timothy Ferriss, amerykański przedsiębiorca i autor bestsellera „4-godzinny tydzień pracy". W książce pisze, że odpowiedzią jest geoarbitraż: zarabianie w kraju o wysokim standardzie życia, a wydawanie w kraju o standardzie niższym. „Zabawa przynosi największe zyski, gdy zarabiasz w dolarach, wydajesz w pesetach, a wynagrodzenia płacisz w rupiach” – pisze Ferriss. Osobiście doprowadził zasady geoarbitrażu do perfekcji. Swoją firmę prowadzi przez internet, pomieszkując przy tym za grosze w najtańszych krajach świata. Najbardziej pracochłonne zajęcia zleca swoim asystentom w Indiach. Dzięki temu znalazł czas i pieniądze, by okrążyć kulę ziemską, zdobyć tytuł mistrza kick boxingu w Chinach i zagrać w serialu telewizyjnym w Hongkongu.'
zróbmy tak skarbie. na rok czy dwa!
niedziela, 15 maja 2011
'obiecaj mi,że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy, ile razem przeżyliśmy i ile jeszcze przejdziemy obiecaj mi, że będziemy zawsze i nie będziemy musieli przypominać sobie, że powinniśmy być obiecaj mi, że za miesiąc, pół roku czy dwa lata z takim samym zapałem będziemy planować swoje wspólne życie obiecaj mi, że będąc na drugim końcu świata nie będę musiała zastanawiać się co w tym momencie robisz, bo właśnie będziemy kolejną godzinę gadać przez telefon obiecaj mi, że nigdy nie będę musiała płakać podczas oglądania naszych wspólnych zdjęć obiecaj mi, że nie muszę się niczego obawiać. obiecaj mi, proszę.'
sobota, 7 maja 2011
'-Dużo palisz. W porównaniu do tego, co wcześniej.
-Sporo wtedy paliłam.
Uwielbiam palić.
Palenie jest jak... zapominanie.
To wszystko co mam, kiedy wszystko się chrzani.
Zapalić i się zamknąć.
Dym zakrywa wszystko.
Całe to gówno.
Są mentole, są waniliowe.
Niektórym smakują.
Papierosy mentolowe. Waniliowe.
Czekoladowe. Papierosowe.
Tylko dzięki nim nie zwariowałam. Utrzymują mnie przy życiu.
Utrzymują mnie przy życiu aż do śmierci.'
piątek, 6 maja 2011
poniedziałek, 2 maja 2011
fajnie by było mieć taką świadomość: dobra, będę ryć po nocach przez ten miesiąc, pozaliczam wszystko i będę potem już tylko z Nią i tylko dla Niej.
a ja mam taką świadomość: nie chcę mi się uczyć, bo w trakcie tego Ona wyjedzie i będę musiała czekać 1,5 miesiąca. więc lepiej poświęcać Jej teraz więcej czasu.
a ja mam taką świadomość: nie chcę mi się uczyć, bo w trakcie tego Ona wyjedzie i będę musiała czekać 1,5 miesiąca. więc lepiej poświęcać Jej teraz więcej czasu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)